W dobie globalizacji i erze informacji rozpowszechnianie się różnych idei i pomysłów jest bardzo ułatwione. Dlatego rozpowszechnianie się alternatywnych metod robienia różnych rzeczy jest czymś naturalnym. Dobrym przykładem jest medycyna. Medycyna konwencjonalna która narodziła się w Europie zdobyła w ostatnich latach rywala w postaci medycyny alternatywnej. Wiele osób wybiera tom drugą (medycyna naturalna) coraz częściej. Warto się jednak dobrze zastanowić nad naszym wyborem ponieważ morze on zadecydować o naszym zdrowiu lub nawet życiu.
Medycyna tradycyjna jest bardziej konkretna i o wiele lepiej zrozumiana. Opiera się na wiedzy namacalnej dowiedzionej badaniami i próbami klinicznymi. Ogólnie rzecz biorąc jest bardzo stabilna w otrzymywanych rezultatach. Nieprzewidziany efekt końcowy wynika z niewystarczającej ilości informacji lub błędu specjalisty a nie samej wiedzy medycznej. Ponadto wszystkie aspekty medycyny konwencjonalnej są objęte prawnie, co zmniejsza ryzyko natrafienia na oszusta czy osobę po prostu niekompetentną. Niestety ze względu na swoją naturę, konkretność i ugruntowana wiedza, ma pewne aspekty które są niezbyt przyjemne. Najlepszym przykładem jest chirurgia która często jest nazywana rzeźnictwem.
Z drugiej strony medycyna alternatywna jest o wiele mniej konkretna i udokumentowana wiedza na temat jej zarówno funkcjonowania jak i efektów jest mglista. Chodź niektóre jej metody są uznane na całym świecie inne mogą być co najmniej niekonkretne. Jednym z głównych problemów jest to że niektóre metody są oparte na wierzeniach których tak naprawdę nie da się zweryfikować. Bardzo dobrym przykładem jest bioenergoterapia (leczenie bioenergią) w której trudno udowodnić czy poprawa jest spontaniczna, efektem placebo czy faktycznym rezultatem terapii.